Zbigniew Komarnicki, mieszkający po wojnie w Białej, urodził się 28 października 1930 r. w Kałuszu (woj. stanisławowskie). Czas wojny spędził w Kopczyńcach koło Czartkowa, a po wojnie przybył z rodzicami do Prudnika i tutaj rozpoczął naukę w szkole licealnej ogólnokształcącej, ale maturę zdał w głogoweckim Liceum Pedagogicznym, bowiem chciał być nauczycielem. Studia wyższe Zbigniew odbył na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu.

Po ukończeniu wspomnianej uczelni Komarnicki podjął pracę nauczyciela wychowania fizycznego w szkołach bialskich, to jest w podstawówce, zawodówce i liceum. Będąc nauczycielem zajmował się aktywnie harcerstwem, które było jego pasją od lat najmłodszych. Za tę społeczną pracę otrzymał tytuł Harcmistrza Rzeczypospolitej.

Zbigniew Komarnicki był też aktywnym działaczem ZNP i Ochotniczej Straży Pożarnej w Białej. W latach 1966 - 1972 opisywany nauczyciel - społecznik sprawował funkcję kierownika Szkoły Podstawowej w Białej, a potem przez kilka lat był w tym mieście dyrektorem Gminnej Szkoły Zbiorczej.

Duże zasługi miał Zbigniew Komarnicki w rozwoju kultury na bialskim terenie, ale z tej działalności znany był też w powiecie i województwie. Zbigniew Komarnicki w latach 1976 - 2001 był prezesem Bialskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego, które w minionych latach było jednym z lepszych na Opolszczyźnie. W ramach tegoż Towarzystwa od roku 1991 działa jeszcze dotąd „Koło Kresowiaków", które dla Komarnickiego było szczególnie bliskie. Zbigniew amatorsko zajmował się historią Białej i jej okolic. Materiały o dziejach Białej i wszystkich wiosek należących do bialskiej gminy zostały opublikowane w wydawnictwie pt. „Informator miasta i gminy Biała 1995". Pasją Komarnickiego było też dociekanie prawdy o krzyżach pokutnych. Artykuły o nich publikował w opolskim kwartalniku „Wczoraj Dzisiaj Jutro", a też w wydawnictwie „Ziemia Prudnicka 2001". Wiele artykułów odnoszących się do historii i kościołów z bialskiej gminy w opracowaniu Komarnickiego można znaleźć w „Panoramie Bialskiej", w której był on przez szereg lat członkiem kolegium redakcyjnego.
                                                   

Bialskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe wydało z inicjatywy swego prezesa Zbigniewa szereg publikacji, a między innymi „Gniazdo polskości" zawierające dzieje polskiej szkoły w Grabinie z czasów hitlerowskich, zeszyty pt. „Kalendarium Białej", „Bialski Informator", który pełnił funkcję przewodnika po ziemi bialskiej.

W roku 1981 miała miejsce 50-ta rocznica powstania polskiej szkoły w Grabinie i wówczas we wrześniu wspomnianego wyżej roku, głównie z inicjatywy Komamickiego zorganizowano w rzeczonej wiosce uroczystość jubileuszową. Z tej to okazji w grabińskim kościele ks. Dr Zygmunt Nabzdyk odprawił mszę św. i wygłosił stosowne kazanie. Na budynku Augustynów, gdzie przed wojną mieściła się polska szkoła, odsłonięte tablicę pamiątkową, uczestnicy uroczystości obejrzeli też dąb Józefa Piłsudskiego zasadzony przed dawną szkoła przez jego kierownika Alfreda Liczbańskiego. Po południu tego samego dnia w Miejsko - Gminnym Ośrodku Kultury w Białej odbyła się sesja naukowa. Jej uczestnikami byli dawni uczniowie polskiej szkoły z Grabiny, zaproszeni goście z Opola, Prudnika i Białej, a w tym też byli działacze polonijni: Waleria Nabzdykowa, Anna Gadzińska i Walenty Szpiler. Na wzmiankowej sesji ja wygłosiłem słowo o Alfredzie Liczbańskim, który był pierwszym kierownikiem szkoły polskiej w Grabinie, a prof. Dr Franciszek Marek w swoim referacie przedstawił „Dzieje polskiej szkoły w Grabinie". Wzmiankowane uroczystości grabińskie były dobrą szkołą patriotyzmu.

Zbigniew Komamicki przez szereg lat był członkiem zarządu Opolskiego Towarzystwa Kulturalno - Oświatowego w Opolu, pełnił też funkcję społecznego opiekuna zabytków z jego inicjatywy na niektórych budowlach Białej zawisły czerwone tabliczki głoszące „Obiekt zabytkowy, podlega ochronie". Jako opiekun dbał, aby zabytkowy obiekt w czasie remontu nie tracił swego dawnego charakteru.

                                                  

Odbywał podróże po Niemczech, Ukrainie, Ameryce i Litwie. Opowiadał mi, że podoba mu się kultura polityczna w USA, bowiem stali mieszkańcy różnych narodowości tego kraju uważają się w pierwszym rzędzie za obywateli Stanów Zjednoczonych, a dopiero potem za członków swojej wspólnoty narodowej. Szanują oni z jednakową czcią symbole państwa amerykańskiego jak i swoje narodowe.
Po roku 1990 był jednym z współorganizatorów w Białej uroczystości narodowych z okazji 11 listopada i 3 Maja.

Jak mówi dr Kazimierz Kasicz : „Zbyszek z natury był sangwinikiem, odznaczał się wesołością, lubił dowcipy i tworzył w swoim otoczeniu atmosferę sympatyczną, pogodną.”

Pod koniec lat 90-tych, a szczególnie po śmierci żony Marii, zdrowie Zbigniewa zaczęło się psuć i 11 maja 2001 r. zmarł samotnie w swoim mieszkaniu. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Białej, obrzędy pogrzebowe celebrował ks. infułat Helmut Sobeczko z Opola, a słowo pożegnalne nad trumną zmarłego wygłosił jego przyjaciel z Jasiony Jan Tomaszewski oraz bialski burmistrz Henryk Małek.

Źródło:
„Ziemia Prudnicka rocznik 2002 – Tradycja i współczesność”, Spółka wydawnicza Aneks, Prudnik 2002