TEKST ŹRÓDŁOWY

Tytuł: Sensacyjny epizod

Autor: Andrzej Dereń

Opublikowano w: Tygodnik Prudnicki, nr 13 (540), 29.03.2001r.  

Rodzaj tekstu: Artykuł prasowy

Struktura tekstu: 4 szpalty, czcionka 10 pkt, tytuł czcionka pogrubioną, 1 zdjęcie

Tadeusz Borowski w ogrodzie Goethego słuchał opowieści o powojennym Prudniku

 

SENSACYJNY EPIZOD

 

Wyjątkowym wydarzeniem w stosunkach polsko-niemieckich było nawiązanie stosunków między Niemcami a polskimi pisarzami niedługo po zakończeniu II wojny światowej. W ówczesnej Europie Wschodniej było to coś niezwykłego, co nie mieściło się w ówczesnych ramach kontaktów między Polakami a Niemcami. Dziś wydarzenia te zostały zapomniane, z pewnością-w czasach PRL-u- celowo były pomijane w szkolnych podręcznikach. Tymczasem miał w nich swój udział również były prudniczanin urodzony w Białej, Harry Thürk oraz doskonale znany w Polsce Tadeusz Borowski. Harry Thürk jest Niemcem, w 1945 roku opuścił Prudnik i zamieszkał we wschodnich Niemczech. Jest pisarzem, autorem wielu książek m.in. Sommer der toten Träume (Lato umarłych snów), w której opisał losy Niemców w Prudniku w połowie 1945 roku.

Powróćmy jednak do kontaktów polskich i niemieckich pisarzy. Ci ostatni, za próbę współpracy z Polakami, byli prześladowani przez swoich ziomków. My jednak wiedzieliśmy, czego chcemy, wiedzieliśmy że nie jest to zdrada Niemiec…-pisał w ubiegłym roku, w liście skierowanym do dziennikarza redakcji „TP”, Harry Thürk- Był jednak pewien Polak, który nas natychmiast zrozumiał-Tadeusz Borowski. Był konsulem w Berlinie. Przeżył nie tylko Oświęcim-ale jeszcze więcej. Był zakochany w niemieckiej poezji. Odwiedził nas. Był człowiekiem, jakiego rzadko w życiu się spotyka. Jego wielka wiedza i przeżyta męka stworzyła w nim ludzką wielkość. Zaprzyjaźniliśmy się. Chętnie przychodził do nas.

Pisarz wspominał o wieczorze, który spędził z Borowskim: Pragnął sam odwiedzić dom ogrodowy, w którym mieszkał Goethe. Podczas ciemnej nocy przeszliśmy przez wysoki płot. Długi czas przebywał w tym miejscu. Przyznał, że nawet w Oświęcimiu nie przestał myśleć o nieśmiertelnych wierszach Goethego. Nieco później poprosił mnie, aby opowiedzieć mu o tym, co przeżyłem w mojej ojczyźnie w 1945 roku. Opowiadałem. Nie jako oskarżenie, ale jako do przyjaciela. Nie wątpił w prawdziwość żadnego zdania. Przyjął moje przyrzeczenie, że pewnego dnia wszystko, co mu opowiedziałem opiszę. Miałem jednak wtedy wątpliwości, to było jeszcze za wcześnie. Powojenne rany były zbyt świeże. On zrozumiał. Powiedział słowa, które pamiętam do dziś: „Dopóki my-Polacy i Niemcy-będziemy rozmawiać ze sobą-jak my wtedy-bez słowa nad którym ciąży nienawiść i paraliżuje słuch, dopóty będziemy wspólnie żyć, jak wśród ludzi przystało”. Zawsze próbowałem to wyzwanie wprowadzić w życie. Cieszę się, że Pan, właśnie w moim rodzinnym miasteczku podobnie działa. Spróbujmy wspólnie razem to poprowadzić, po tych wszystkich doświadczeniach, które zaistniały w naszej historii. Jeżeli nawet znajdą się ludzie, nie będący nam przychylni, i oni z czasem zmądrzeją.

         Ten ciekawy wątek w historii ważny jest nie tylko dla stosunków polsko-niemieckich. To również wyróżnienie dla ziemi prudnickiej, że uczestniczył w nich mieszkaniec Białej i Prudnika-Harry Thürk. Warto o tym wspomnieć podczas lekcji języka polskiego przy omawianiu twórczości Tadeusza Borowskiego.                   

 clip_image005.jpeg  

Zdjęcie z Kongresu Niemiecko-Polskiego Porozumienia zorganizowanego przez pisarzy z Weimaru w 1948 roku. Od lewej: Harry Thürk (pisarz), Armin Müller (liryk), Tadeusz Borowski, Wiktor Woroszylski (liryk).

Tadeusz Borowski (1922-1951) – prozaik, poeta, publicysta. Podczas wojny przebywał w obozach w Oświęcimiu i Dachau. Po wojnie brał czynny udział w życiu literackim Polski. Wstąpił do partii. Jego proza została potępiona na szczecińskim zjeździe Związku  Literatów Polskich. Pełnił funkcje referenta kulturalnego w Berlinie Wschodnim. W 1951 roku umarł śmiercią samobójczą. Twórczość: wiersze: „Gdziekolwiek ziemia…” (1942), opowiadania wydane w tomach: „Pożegnanie z Marią” (1948) i „Kamienny świat” (1948), w których zawarł wstrząsający obraz więźniów obozów koncentracyjnych. (z portalu: www.onet.pl)